|
Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli (ur. 2 marca 1876 w Rzymie, zm. 9 października 1958 w Castel Gandolfo. Święcenia kapłańskie otrzymał 2 kwietnia 1899. W 1902 r. otrzymał doktorat obojga praw.3 kwietnia1917 papież Benedykt XV mianował go nuncjuszem w Monachium w Bawarii, a następnie konsekrował go na biskupa tytularnego Sardes 13 maja 1917 r .czyli w dniu pierwszego objawienia w Fatimie . Do końca życia pozostawał w kontakcie korespondencyjnym z siostrą Łucją Dos Santos. Od niej też otrzymał opis tzw. trzeciej tajemnicy fatimskiej, który przechowywał w swym apartamencie.
18 maja 1917 roku Pacelli wyruszył do Monachium Nuncjaturę w Monachium, w pałacu przy Brennerstaße, znajdującym się naprzeciwko (późniejszego) Brunatnego Domu, objął 25 maja 1917. W następnych latach zaprzyjaźnił się z mieszkającym wtedy w Monachium Dietrichem von Hildebrandem i jego żoną Małgorzatą. W 1920 r. Eugenio Pacelli otrzymał nominację na nuncjusza w Berlinie. 16 grudnia 1929 otrzymał kapelusz kardynalski. W 1930 r. został sekretarzem stanu. Zaraz po inwazji Hitlera na Polskę Pius XII utworzył w Watykanie centrum informacji o ofiarach i zaginionych w wyniku działań wojennych. Otwarcie przeciwstawił się też antysemickiemu prawu wprowadzonemu przez Mussoliniego, zatrudniając w Watykanie kilku Żydów, w tym znanego kartografa Roberto Almagię. Potępił zarówno agresję ZSRR na Finlandię, jak i napaść Niemców na Polskę.
W swojej pierwszej encyklice "Summi pontificatus", opublikowanej 20 października 1939 r., Pius XII pisał wprost: "Krew tysięcy ludzi, nawet tych, którzy nie byli żołnierzami, a jednak zostali zabici, prosi o bolesną skargę, zwłaszcza w Polsce, która dla swej wierności Kościołowi [ ] zasługuje na braterskie i szczodre współczucie na całym świecie". Encykliki tej nie pozwolono odczytać w Niemczech, a nazistowski ambasador przy Watykanie nazwał ją "bezpośrednim atakiem na Trzecią Rzeszę". W marcu 1940 r. Pius wystosował ostry list do Joachima Ribbentropa, nakazujący zaprzestania mordów na Żydach, a w swoich radiowych przemówieniach wielokrotnie apelował o zakończenie wojny. W 1941 i 1942 r. "New York Times" nazywał apele papieża "samotnym głosem w ciszy i ciemności, w jakich pogrąża się Europa". Znamienny dla stosunku Piusa XII do nazistów był przebieg jego spotkania z Joachimem von Ribbentropem w 1940 r., opisany w książce "Eugeniusz Pacelli. Papież pokoju" (1951) autorstwa emigracyjnego polskiego historyka Oskara Haleckiego: "Von Ribbentrop rozpoczął natychmiast przydługi i agresywny wykład o niezwyciężalnej Trzeciej Rzeszy, niechybnym zwycięstwie narodowego socjalizmu i daremnym trwaniu papieża po stronie wrogów Fuhrera. Pius XII słuchał cierpliwie i niespokojnie aż do samego końca. W końcu papież otworzył na swym biurku ogromny rejestr i doskonałą niemczyzną zaczął wyliczać długi szereg prześladowań wymierzonych przez Trzecią Rzeszę przeciw poszczególnym obywatelom w Polsce, podając datę, miejsce i dokładne szczegóły każdej zbrodni. Von Ribbentrop uznał za stosowne zakończyć audiencję". Papież zachęcał biskupów w poszczególnych państwach do pomocy wszystkim prześladowanym z powodu narodowości. Dzięki temu we Włoszech i w innych państwach duchowni katoliccy głęboko zaangażowali się w ratowanie Żydów, często przypłacając swoje czyny życiem. Żydowski historyk Pinchas Lapide stwierdził w swojej książce "Trzech papieży i Żydzi" (1967): "Kościół Piusa XII uratował od pewnej śmierci z rąk nazistów 860 tysięcy Żydów. Liczba ta dalece przekracza efekty działań innych instytucji religijnych czy akcji ratunkowych podejmowanych przez państwa". W samym Rzymie na polecenie papieża katoliccy duchowni ukrywali 4,8 tys. Żydów."Milczenie" papieża, czyli brak oficjalnego przemówienia, bezpośrednio potępiającego masowe zabójstwa Żydów, nie było więc spowodowane cichym sprzyjaniem polityce rasowej Hitlera, lecz obawą o życie prześladowanych. Pius XII doskonale wiedział, że gdy holenderscy biskupi w liście pasterskim ośmielili się zaprotestować przeciwko antysemickim akcjom SS i gestapo, Hitler odpowiedział wywiezieniem 40 tys. Żydów z Holandii i spaleniem ich w komorach gazowych (wśród ofiar była m.in. św. Edyta Stein). Zachowały się relacje świadków, którzy byli obecni przy tym, jak Pius XII w ostatniej chwili wstrzymał się od publikacji publicznego protestu wobec antyżydowskiego terroru. Powiedział wtedy, że jeśli pismo biskupów doprowadziło do śmierci tylu niewinnych ofiar, protest głowy Kościoła kosztować może prześladowanych Żydów pięciokrotnie drożej.Nic dziwnego więc, że w pierwszych latach po wojnie nikomu nie przyszło do głowy, by oskarżać Piusa XII o antysemityzm. 9 listopada 1945 r. przybyła do papieża delegacja 80 byłych więźniów obozów koncentracyjnych z podziękowaniami za "szlachetną postawę wobec Żydów". Dziesięć lat później filharmonia z Izraela zorganizowała dla papieża koncert dziękczynny, podczas którego przypomniano, że w czasie wojny Pius XII osobiście uratował przed śmiercią rabina Rzymu. W dniu śmierci Pacellego 9 października 1958 r. minister spraw zagranicznych Izraela Golda Meir napisała: "Opłakujemy wielkiego sługę pokoju".
|